Perły w mroku. Ale fajne!
Się leje do kielichów
Nowe idzie. Do Biedronki. 3 października bowiem dyskont poszerza ofertę win. Tych, w których jest - nie nowość, że to napiszę - najlepszy. Czyli portugalskich. Wina zaprezentowano w Arkadach Kubickiego u podnóża Zamku Królewskiego w Warszawie. Miejscu cokolwiek symbolicznym - wziąwszy pod uwagę wiosenną degustację Grands Crus de Bordeaux! Wówczas były pyszne wina, a tym razem?
Wino musujące Messias
Gości w chłodny wrześniowy wieczór powitano winem musującym Messias, bezrocznikowym, ze szczepów Arinto, Bical i Chardonnay. Przyjemne, gładkie, choć aromat jakby całkiem schowany. Ale wino chłodne, lekko cytrynowe, niezbyt usta wykrzywiające (19,99 zł butla). No i wielka zaleta - zero gumowości jak w "szampanach" z serii sowietskoje! Prawdziwe wino musujące. Winiacz dałby pewnie - gdyby oceniał - ze 3 punkty, a za cenę to i cztery.
Paco do Monsul z Douro
Paco do Monsul z Douro za taką samą cenę będzie się pewnie podobać,
bo kwiatowe i aromatyczne. 12,5 proc. alkoholu, więc delikatne. Pachniało
kwiatami - różami niemal bułgarskimi, a w smaku może udawać, że nie jest wytrawnym
winem. Warto spróbować. Mi smakowało zimne. Gdy się ocieplało, nie zyskiwało
niczego w aromacie.
Titular Dao!
Zyskiwało przy ociepleniu następne białe - tańsze o 5 złotych Titular Dao! Złożone ze szczepów encruzado, malvasia fina i bical wydała mi się najpierw nieco benzynowo-naftowa. Mineralne, długaśny świetny finisz. Potem aromaty lekko jabłkowe, ale i tak zamknięte (pewnie butla wyjęta z lodowej wody). Na szczęście podnosząca się temperatura sprawiała, że łagodne z początku wino zaczęło rozkwitać. Ananasami, tropikiem! Gdybym wystawiał notę, dałbym z 5 punktów w skali Winiacza! Za niecałe 15 złotych? Bardzo uczciwa cena.
Monsaraz Alentejo DOC Alicante Bouscet
Pierwsze czerwone Monsaraz Alentejo DOC Alicante Bouscet
atakuje świetnym aromatem. To bardzo pyszne wino. Czuć pełnią: wanilię, kokos,
pewnego rodzaju słodkość nawet. Jest zdecydowanie dębowe, w dodatku taniczne. Dobre
wino za 19,99 zł. Jest lepsze niż droższe o 10 zł Marques de Borba Alentejo
DOC. Czerwona Borba aromaty miała zamknięte. Owocowe, ale dyskretne i to mocno.
W smaku za to świetnie wiśniowa, bardzo owocowa, ale i cierpka.
Dourosa Douro DOC. Aromaty ziemiste, zgoła niedębowe, owocowe, wilgotno-leśne
A potem polano gwiazdę wieczoru - Dourosa Douro Quinta de la Rosa DOC. Aromaty ziemiste, zgoła niedębowe, owocowe, wilgotno-leśne. Lekkie zioła, gdzieś tam echa balsamico. W smaku czereśnie i pieprzyk. Miękkie, troche może suchawe w finiszu, może jakby zielone jeszcze. Co ciekawe zajęło pierwsze miejsce w plebiscycie publiczności. Wino za 24,99 zł! Rewelacja na 6 punktów Winiacza. Stanowczo polecam.
Casa Ferreirinha Esteva Douro DOC 2011
Jak ktoś uważa, że 25 zł to za dużo, to może wybrać za 16,99
zł Casa Ferreirinha Esteva Douro DOC 2011 (tej nazwy nie da się zapamiętać,
więc jest duży napis ESTEVA). Mi się wydało bardzo kwasowe, pieprzne, ziemiste.
Są też owoce, ale zredukowane. Może się podobać (drugie miejsce w plebiscycie
gości) i warto kupić.
Na deser Martinez Master's Reserve Port
Nową ofertę stanowią - jak informuje katalog - 34 wina.
Gościom okazano do degustacji osiem, dziewiąte wręczono w prezencie. O nim
osobno napiszę już niedługo.
Zawsze robiłem sam zdjęcia. Tu jednak zrezygnowałem. Bo było za ciemno. Ale tylko na robienie zdjęć, nie na smakowanie na zaproszenie Jeronimo Martins.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz